Własność prywatna to kradzież. Własność wspólna to bogactwo

Tomasz Sierawski (Hackerspace Warszawa), Mikołaj Ratajczak (Praktyka Teoretyczna), Krzysztof Król (Rozbrat)

Własność prywatną nie bez powodu nazywa się „świętą”. Od 30 lat stanowi ona nienaruszalny dogmat na którym ufundowana została wiara w III RP. Przed jej ołtarzem składa się liczne i nieraz krwawe ofiary – bezdomnych i bezrobotnych, ofiary eksmisji, wyzysku, niedożywienia i przepracowania. Najdrobniejsze herezje przeciw jej kultowi karze się wyniosłym milczeniem albo antykomunistyczną nagonką, a gdy trzeba – policyjną pałką. Jednak wiele z nas zwątpiło we wszechmoc własności i bezczelnie profanuje jej zasady. Jak grzyby po deszczy wyrastają kolektywnie zarządzane, niekomercyjne przestrzenie – miejsca pracy, konsumpcji, zamieszkania czy nauki. Spółdzielnie, kooperatywy, kolektywy i skłoty znajdują sobie szczeliny – w miastach, na wsiach, a nawet w przestrzeni wirtualnej. Własność społeczna lub społeczne zarządzanie stanowi próbkę przyszłego świata i praktyczną polemikę z panującą ideologią prywatnej własności. Ruch na rzecz dóbr wspólnych pokazuje, że istnieje realna alternatywa od komercjalizacji każdego centymetra naszego świata i każdej minuty naszego życia.

Z jakimi trudnościami się spotyka? Co przeciwstawia powszechnej prywatyzacji i hierarchicznej organizacji? Czym są dobra wspólne i jak o nie dbać? Co i jak można robić poza logiką prywatnej własności?

Społeczna Szkoła Antykapitalizmu powstała w wyniku dyskusji podczas Polskiego Forum Społecznego, które odbyło się w maju 2019 roku, i stanowi przygotowanie tematów pod kolejne obrady Forum jesienią 2020.

Udostępnij
Na tej stronie korzystamy z cookies. Polityka Prywatności